Wstęp  

                                                             zainteresowałam się dokładnie sześć lat temu. Były to lata wytężonej pracy, która dała też spore efekty.  Zebrałam olbrzymią bazę danych, przeszło 200 tys. osób, z których większość jest ze mną powiązana i tworzy wielkie drzewo. Niestety, zajmuje ono tak dużo miejsca, że nie sposób umieścić całości na jednej stronie internetowej. Zdecydowałam się ograniczyć prawie wyłącznie do moich i mojego męża bezpośrednich przodków.  



Największy procent mojego drzewka rodowego stanowi szlachta. Nie odpowiada to zupełnie rzeczywistości, wśród moich przodków są chłopi, mieszczanie, jest cały przekrój społeczeństwa. Szlachtę jednak najłatwiej znaleźć i udokumentować źródłowo. Przede wszystkim dzięki
„Tekom Dworzaczka” można to czynić nie ruszając się z domu. Dla mnie, osoby mieszkającej w Austrii i raz do roku odwiedzającej Polskę, było to dużym ułatwieniem.
Dzięki Dworzaczkowi „zbudowałam” też linie „królewskie”, z których jedną, nieźle podpartą źródłami, na tej stronie prezentuję.
Na stronie polskiej 
"Linia królewska"  poprowadzona jest linia przodków do Bolesława Chrobrego
na stronie niemieckiej
"Königliche Linie" (ta sama linia przodków) do Karola Wielkiego.
Oczywiście korzystałam też z wielu innych, dostępnych w internecie i księgarniach materiałów. 

 
 

W tym miejscu muszę też wspomnieć moich pomocników.
Mój brat stryjeczny, Krzysztof Deutschman, pomógł mi bardzo informacjami na temat rodziny Deutschmanów, prawie wszystkie na tej stronie umieszczone dane dotyczące tej gałęzi pochodzą od niego. Jemu też zawdzięczam bardzo wiele zdjęć - portretów, posiadłości, cmentarzy, dokumentów, niektórych bardzo starych i zniszczonych, które doprowadził do stanu idealnego i mnie przekazał. Za to należą mu się wyrazy uznania.
Mój trochę dalszy kuzyn, pan
Jacek Drożdżeński, wniósł i wnosi ogromny wkład w dziedzinie wyszukiwań archiwalnych. W niesamowicie szybkim tempie wynalazł mi moją rodzinę Chylickich, Górskich -  cała parafia Chlewiska, parafia katedralna w Kielcach, parafia Daleszyce itd. zostały spisane właśnie przez niego. Za to, jak też za wiele „drobiazgów” w rodzaju tłumaczeń czy też cennych porad, należą mu się wielkie dzięki. 
Daleki kuzyn, Rafał Bogusławski
, ma wyjątkowy talent w wyszukiwaniu i opracowywaniu niezwykle ciekawych dokumentów. Kilka tych "perełek" dotyczących moich przodków umieściłam na stronie "Dokumenty Rafała Bogusławskiego". Te moim zdaniem najciekawsze, opisujące czasem wstrząsającą, czasem zabawną stronę życia szlachty pierwszej połowy XVIII w. prezentuję w dziale " Wspomnienia/Erinnerungen" jako "Wspomnienia Katarzyny i Andrzeja Bogusławskich". Stanowią one jakby ciąg pasjonujących, choć trochę strasznych wydarzeń z lat 1728/29.
Jestem zachwycona i dumna, że wolno mi było te wspaniałe "odkrycia genealogiczne" tutaj umieścić. Dziękuję!



Z czasem mam zamiar tę stronę ulepszać, poprawiać i powiększać. Nie bardzo wiem jak to będzie wyglądało, bo to moje pierwsze kroki na zupełnie mi obcym terenie.
Przyznaję szczerze, że bardzo liczę na uwagi, pomoc, krytykę a przede wszystkim na odnalezienie tą drogą jeszcze mi nie znanych krewnych.

Życzę wszystkim miło spędzonych genealogicznych chwil i zapraszam serdecznie do współpracy.

Barbara Wachter 
Wiedeń 2009/2010

                                                                                                                             
 Kontakt:  bw@barbarafamily.eu  lub  barbaraw99@gmail.com